POSTACI ZE SNU

Nie należy podchodzić do postaci ze snu na serio, one najprawdopodobniej są iluzoryczne, ich wygląd zewnętrzny może nie odpowiadać naszej koncepcji. We śnie można nawet zobaczyć siebie samego (cień, który zauważony, zacznie nas atakować, i spowoduje zdanie sobie sprawy z tego, że śnimy, bo przecież nie można zobaczyć siebie samego). Jest to przerażające uczucie. Możemy też zobaczyć demona jako swoje alter ego, albo raczej swój cień, który może zachować swoją postać lub przerazić nas przybraniem naszej własnej aparycji, i też będzie do nas wrogo nastawiony, tak jak i zazwyczaj, jeśli nie zawsze, wszystkie postaci z określonych snów. 

Lepiej unikać interakcji z osobami ze snu, one tylko udają przyjazne nastawienie. Można to porównać do odpowiedzi uzyskiwanych poprzez tablicę QUIJA. Niby można polegać na tym, co otrzymujemy w odpowiedzi, ale nie mamy żadnej pewności co do prawdziwości przekazu. Lepiej wyciągnąć dla siebie ze snu tyle, ile to tylko możliwe, nie podchodząc do samych postaci nazbyt poważnie, ponieważ przekaz snu jest wysoce symboliczny. Należy podchodzić do postaci na gruncie energetycznym, jeżeli chcemy wiedzieć kim naprawdę mogłaby być dana osoba, a i wtedy nie popłyńmy, bo ze światem snu jest coś nie tak, i zazwyczaj dąży on do tego by nas wyrzucić i jest pełen błędów, na których opierają się tzw. reality check'i. Może być prawdą, że postaci tylko symbolizują jakieś wątki, aspekty naszej podświadomości, ale może być też tak, że to elementy jakiegoś matrixa innego wymiaru, które nie dopuszczą do świadomości tego, iż nie są prawdziwi. Generalnie sen świadomy może być dużą ingerencją w inny wymiar, jesteśmy tam traktowani jak nieproszeni goście, ale przy odrobinie sprytu przeżyjemy bardzo interesujące zjawiska, a rano obudzimy się w lepszym nastroju, niż zasypiając. Warto eksplorować nieznane, zwłaszcza jeżeli nic nam nie grozi poza przebudzeniem się. W zasadzie do podobnego wniosku można dojść i tutaj, na Ziemi. Nasza świadomość jest jedynie informacją, a wbrew zasadom tego Wszechświata, objawia się jako światło, więc podpierając powyższe jeszcze zasadą zachowania energii, podczas snu nic nie może nam się stać, tym bardziej, że można z wysoką dozą prawdopodobieństwa założyć, iż śmigamy przez ów wymiar ciałem astralnym, a nasze ciało eteryczne spokojnie ożywia komórki naszego fizycznego ciała. Wniosek - jesteśmy całkowicie bezpieczni. 

Popularne posty z tego bloga

TECHNIKA OOBE

OSTATNIE USTALENIA

ONE UNIVERSE IS COMPLETELY ENOUGH ☺️✨