DOŚWIADCZENIE OOBE PODCZAS SNU ŚWIADOMEGO
OOBE jest podróżą ciałem astralnym. Możemy także podróżować ciałem mentalnym (podróż świadomości). Możemy dokonywać też projekcji astralnej - także przenosimy jedną ze swoich świadomości, zazwyczaj głównie do Wszechświata. Jest to niezwykłe, bardzo sugestywne przeżycie. Zmienia nas całkowicie.
Objawia się m. in. poczuciem ruchu, np. lataniem. Mamy odczucie, że wszystkie podróże nam się tylko przyśniły (w stan snu możemy wpaść nagle i niepostrzeżenie) i nigdy nie możemy z całą pewnością orzec prawdziwości realnego oddzielenia się świadomości od ciała fizycznego i eterycznego - także mającego swoją świadomość. Możemy założyć, że tak jest, że odbywamy prawdziwe podróże, bo nasze założenia dla samego przeżycia nie mają żadnego znaczenia. W odczuciu nie ma żadnej różnicy czy śpimy, czy też nie, ponieważ zachowujemy wszystkie swoje cechy osobowości. W pewnym momencie myślimy po prostu: "Jej, dlaczego leżę w ciele, przecież mogę wstać!". W tym samym momencie unosimy się i możemy robić co chcemy. Możemy przyjąć np. pozycję lotosu, ponieważ symbolizuje wolność, możemy przyjąć określoną mundrę, która objawi nam faktyczny stan naszego ducha.
Każde z ciał subtelnych kryje inny rodzaj świadomości, a więc zyskujemy dostęp do przeżyć o różnorakiej wartości w różnych wymiarach. Nie należy być zszokowanym przeżywanym stanem, ponieważ nagle ustąpi i niełatwo będzie przeżyć go ponownie.
Przeżycie całkowicie zmienia nasz światopogląd na śmierć, przekonuje nas ostatecznie, że śmierci nie ma, bo jeżeli nawet każde z naszych ciał się rozłoży, to i tak zostanie z nas niezniszczalne ciało duchowe, esencja Boga. Kwestia co się z nim dzieje dalej, to już kwestia każdej z religii, my jednak powinniśmy się skupić na zbadaniu prawdy, a swój światopogląd jak najbardziej posiadać w tak zwanym międzyczasie, by nasza droga po śmierci nie podlegała dopiero niejasnemu zdefiniowaniu, ale jawnemu określeniu, jakie by ono nie było. Najbardziej można pożałować ateistów, gdyż dla nich jasne światło rozumu nawet się nie tli. Gdyby przeżyli coś takiego, z całą pewnością by zmądrzeli. Cóż, każdy kroczy własną drogą...
W OOBE doznania są inne niż podczas zwykłej obserwacji snu w nieświadomości, gdy po przebudzeniu następują tylko jakieś mgliste wrażenia i odczucia. W OOBE stajemy się świadomym czynnym uczestnikiem postrzegania tej i wyższych rzeczywistości poprzez sen lub głęboki relaks. Doświadczenia pobytu poza ciałem fizycznym najłatwiej jest osiągnąć poprzez wywołany lub spotaniczny sen świadomy, choć każdy każdej nocy doświadcza tego stanu podczas snu, tyle że nie zdaje sobie z tego sprawy. Jest to najwspanialsze odczucie dostępne człowiekowi, do którego mamy dostęp z tej rzeczywistości. Zazwyczaj jest piękne i bezpieczne. Podczas OOBE możemy obserwować matrycę całej otaczającej nas rzeczywistości, dokładnie takiej, jaką ona obecnie jest, eter (będący jej odwzorowaniem przy braku czasu, co tłumaczy występowanie tam przedmiotów, które były w rzeczywistości w przeszłości, lub dopiero w konkretnym miejscu się pojawią - jeśli wierzyć świadectwom), oraz sam astral (zaklimatyzowanie się tam świadomie wymaga pracowitości i ogromu konsekwencji i energii, podlegamy tam określonym prawom i ograniczeniom). Możemy podróżować w czasie, ponieważ w wyższych wymiarach go nie ma. Możemy też wchodzić w interakcje z bytami astralnymi oraz z astralnymi odpowiednikami wszystkich ludzi. Celem kontaktu nie będzie miejsce osoby w rzeczywistościach, ale jej energia, ponieważ ze wszech miar trzeba przyznać, że wizualna postać może nie odwzorowywać wizerunku osoby, który obecnie znamy, może być starsza, młodsza, może być swoim kolejnym wcieleniem itp.
Według mnie stan OOBE operuje na częstotliwości fal mózgowych sennych i/lub najgłębszego relaksu przy zachowaniu pełnej świadomości własnego jestestwa. OOBE jest bezpieczne, ponieważ nie powoduje tak jak fizyczna śmierć, nieodwracalnego oddzielenia ciała eterycznego od ciała fizycznego. Nie ma też żadnego srebrnego sznura, dusza trzyma się ciała ściśle aż do śmierci, a świadomość przenosi się do postrzegania nadzmysłowego.
Potencjalnie jest możliwe nałożenie się ciał demonicznych na ciało fizyczne, ale nie ma na to dowodów empirycznych i długo nie będzie, ponieważ nie ma narzędzi, które obecnie mogłyby wyjaśnić czy człowiek jest zły czy dobry z natury, czy działają poprzez niego wyższe i inteligentniejsze byty astralne zakłócające działanie Iskry Bożej, której istnienia nie sposób zanegować. Ja jednak przychylałabym się do takiej teorii, przyjmując, że człowiek jest jednak z natury dobry, ale niekiedy poddawany jest wpływom istot mam wrogich, możemy tutaj zaliczyć także różnorakie zaburzenia osobowości. Dlatego tak ważne jest, by nie wchodzić w żadne interakcje z bytami astralnymi.
Generalnie, gdyby nie sen, nie mielibyśmy żadnego dostępu do wyższych wymiarów i zatracilibyśmy zupełnie pamięć o naszej duchowej naturze.
"Przed życiem nie da się uciec." Robert Noble