04 września 2026: DOŚWIADCZENIE OOBE PODCZAS SNU ŚWIADOMEGO
OOBE jest podróżą ciałem astralnym lub eterycznym, lub odbiorem pozazmysłowym, gdy dusza znajduje się w ciele (nie musi wracać wnikając — tylko projektuje).
Możemy także podróżować ciałem mentalnym (podróż świadomości) — kiedyś pisząc to zdanie miałam na myśli chyba po prostu wyobraźnię i bujanie w obłokach.
Możemy dokonywać też projekcji astralnej — także przenosimy jedną ze swoich świadomości, zazwyczaj głównie do Wszechświata (lub jego części — Astrala). Jest to niezwykłe, bardzo sugestywne przeżycie. Zmienia nas całkowicie. Czasem przeżycia nie nazwalibyśmy snem.
Objawia się m. in. poczuciem ruchu, np. lataniem. Często, ale nie zawsze, mamy odczucie, że wszystkie podróże nam się tylko przyśniły (w stan snu możemy wpaść nagle i niepostrzeżenie, lub wyćwiczyć świadomość wejścia), i dość często nie możemy z całą pewnością orzec prawdziwości realnego oddzielenia się świadomości od ciała fizycznego i eterycznego — także mającego swoją świadomość — tego zdania nie da się zrozumieć, ale musi tak zostać 😅😅😅. Po prostu nie wiadomo, czy świadomości się po prostu nie przelewa i ciało zostaje puste, lub czy nie jesteśmy wieloma nałożonymi na siebie kopiami — każda świadoma. Albo czy nie projektujemy większości wizyt, nigdzie się nie ruszając. Tym bardziej, że świadomy sen jest przestrzenią dla OOBE. Może eteryczny odpowiednik jest naszym jedynym autonomicznym głosem rozsądku uwięzionym w ciele i umyśle, czekającym cierpliwie każdego dnia aż do zaśnięcia na swoją wolność. Tak, jakby świadomości były co najmniej dwie — ogólna i poszczególna. Która odbiera podczas tego typu przeżyć? Czy coś świadomego zostaje w ciele, ponieważ może obudzić nas dzwonek? A co w sytuacji, gdy nie słyszeliśmy nawet budzika?
Często też tylko wizualizujemy — trudno tu mówić o prawdziwej autonomicznej podróży pod kątem czysto technicznym. Często przytacza się przykład, że osoba, która już technicznie spała, obudzona nagle, powie, że wcale nie. Nie jest to takie proste nazwać po imieniu każdą fazę praktyki określając ją z całą pewnością i oddzielając, jak od linijki. Można uśpić ciało, a czuć się maksymalnie czujnym, zostawiając się, czemu nie mogę zasnąć?
Moim zdaniem cały czas poruszamy się w spektrum, a w umyśle to i nawet za dnia pomiędzy wymiarami i rzeczywistościami, bo wszystko, co jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, stworzyć, namalować — już gdzieś istnieje. Umysł ludzki podobno niczego nie potrafi stworzyć zupełnie od zera, może przywołać tylko to, co już kiedyś widział, i zna. Często też możemy się po prostu zamyślić, i nie słyszeć, co ktoś do nas mówi — gdzie wtedy my jesteśmy?
Jeśli moje ciało astralne i eteryczne są na swoim miejscu, tj. w matrycy ciała fizycznego za dnia, to co śni się osobie, która jest przekonana, że widziała lub spotkała mnie we śnie podczas drzemki popołudniowej? Zazwyczaj w sposób bardzo sugestywny, prawie realny (bardzo przekonujący). Czym w tym kontekście jest widziany we śnie własny autonomiczny Cień (z własną świadomością)? A może moje ciało astralne sobie poszło, by się komuś przyśnić? Spoko, spoko, za godzinę wróci, gdy ja będę chciała się położyć?
Możemy założyć, że tak jest, że odbywamy prawdziwe podróże, bo nasze założenia dla samego przeżycia nie mają żadnego znaczenia. W odczuciu nie ma żadnej różnicy czy śpimy, czy też nie, ponieważ zachowujemy wszystkie swoje cechy osobowości. W pewnym momencie myślimy po prostu: "Jej, dlaczego leżę w ciele, przecież mogę wstać!". W tym samym momencie unosimy się i możemy robić, co chcemy.
Możemy przyjąć np. pozycję lotosu, ponieważ symbolizuje wolność, możemy przyjąć określoną mundrę, która objawi nam faktyczny stan naszego ducha.
Każde z ciał subtelnych kryje inny rodzaj (poziom) świadomości, a więc zyskujemy dostęp do przeżyć o różnorakiej wartości w różnych wymiarach. Nie należy być zszokowanym przeżywanym stanem, ponieważ nagle ustąpi i niełatwo będzie przeżyć go ponownie. Strach jednak jest mechanizmem obronnym umożliwiającym zakończenie projekcji i powrót, prawdopodobnie na zasadzie nagłego skoku energii, co nie pozwala projekcji dalej się utrzymać.
Przeżycie całkowicie zmienia nasz światopogląd na śmierć, przekonuje nas ostatecznie, że śmierci nie ma, bo jeżeli nawet każde z naszych ciał się rozłoży, to i tak zostanie z nas niezniszczalne ciało duchowe, esencja Boga, które ostatecznie będzie podróżować i postrzegać jako błysk światła.
Kwestia, co się z nim dzieje dalej, to już kwestia każdej z religii, my jednak powinniśmy się skupić na zbadaniu Prawdy, a swój światopogląd jak najbardziej posiadać w tak zwanym międzyczasie, by nasza droga po śmierci nie podlegała dopiero niejasnemu zdefiniowaniu, ale jawnemu określeniu, jakie by ono nie było. Najbardziej można pożałować ateistów, gdyż dla nich jasne światło rozumu nawet się nie tli. Gdyby przeżyli coś takiego, z całą pewnością by zmądrzeli. Cóż, każdy kroczy własną drogą...
W OOBE doznania są inne niż podczas zwykłej obserwacji snu w nieświadomości, gdy po przebudzeniu następują tylko jakieś mgliste wrażenia i odczucia. W OOBE stajemy się świadomym czynnym uczestnikiem postrzegania tej i wyższych rzeczywistości poprzez sen lub głęboki relaks. Doświadczenia pobytu poza ciałem fizycznym najłatwiej jest osiągnąć poprzez wywołany lub spotaniczny sen świadomy, choć każdy każdej nocy doświadcza tego stanu podczas snu, tyle że nie zdaje sobie z tego sprawy. Jest to najwspanialsze odczucie dostępne człowiekowi, do którego mamy dostęp z tej rzeczywistości — to zdanie też musi tak zostać, pomimo koszmarów świadomych.
Zazwyczaj jest piękne i bezpieczne.
😌🙈
Choć nie zawsze — w zależności od tego, który portal przyjdzie nam naturalnie co noc otwierać. Programuje to treść myśli za dnia (także pojedynczych, przelotnych), i myśli oraz nastawienia ogólnego przed snem. Niełatwo jest zamknąć otwarty portal w uszkodzonym mózgu — może to niemożliwe?
***
Podczas OOBE możemy obserwować matrycę całej otaczającej nas rzeczywistości, dokładnie takiej, jaką ona obecnie jest, Eter (będący jej odwzorowaniem przy braku czasu, co tłumaczy występowanie tam przedmiotów, które były w rzeczywistości w przeszłości, lub dopiero w konkretnym miejscu się pojawią — jeśli wierzyć świadectwom), albo najniższą warstwę Astrala, oraz sam Astral (zaklimatyzowanie się tam świadomie wymaga pracowitości i ogromu konsekwencji i energii, podlegamy tam określonym prawom i ograniczeniom).
Możemy podróżować w czasie, ponieważ w wyższych wymiarach go nie ma, w naszym rozumieniu.
Mamy możliwość też wchodzić w interakcje z bytami astralnymi oraz z astralnymi odpowiednikami wszystkich ludzi. Celem kontaktu nie będzie miejsce osoby w rzeczywistościach, ale jej energia, ponieważ ze wszech miar trzeba przyznać, że wizualna postać może nie odwzorowywać wizerunku osoby, który obecnie znamy, może być starsza, młodsza, może być swoim kolejnym lub równoległym wcieleniem itp.
Według mnie stan OOBE operuje na częstotliwości fal mózgowych sennych i/lub najgłębszego relaksu przy zachowaniu pełnej świadomości własnego jestestwa. OOBE jest bezpieczne, ponieważ nie powoduje tak jak fizyczna śmierć, nieodwracalnego oddzielenia ciała eterycznego od ciała fizycznego. Musieliśmy zbyt długo być przetrzymani w wymiarze — wtedy przeszkoczymy, dlatego odradzany jest sen trwający powyżej 12 h. On się wtedy staje po prostu niebezpieczny, ale do tego czasu coś na pewno już nas skutecznie obudzi — na przykład mechanizmy obronne samego ciała. Zbyt krótki sen za to nie pozwoli na zaspokojenie pewnych potrzeb mentalnych ducha, często ludzie tkwią w monotonii i jedynym sposobem wyrwania się z niej jest czas snu (a konkretnie śnienia i wojaży). Często też stanu snu potrzebuje nasz Cień, abyśmy nie byli źli za dnia.
Nie zaobserwowałam srebrnego sznura, dusza trzyma się ciała ściśle aż do śmierci (jako mechanizm wyjścia i powrotu, tak długo, jak ciało zachowuje swoją funkcjonalność jako schron od mechaniki innych wymiarów), być może sama świadomość przenosi się do postrzegania nadzmysłowego, a być może poruszamy się po spektrum, lub świadomością po ziarnistej czasoprzestrzeni (a może jedno i drugie naraz) — dlatego wyobrażenie sobie siebie powinno zadziałać jako wyzwalacz OOBE, bo wtedy używamy czyjejś zdolności postrzegania (prawie na pewno swojej własnej, a może perspektywy Obserwatora, który jest w każdym miejscu i wszędzie naraz) — może my jesteśmy tylko podzieloną Perspektywą Obserwatora? Z tej perspektywy OOBE jest możliwe teoretycznie, nic nie stoi na przeszkodzie takiemu stanowi rzeczy. Często dusza zostaje bezpiecznie w ciele na czas bardzo przekonujących projekcji, nieodróżnialnych od naszego życia — dopiero po przebudzeniu wiemy, że teraz jesteśmy "w swoim prawdziwym życiu", tamto życie "prawdziwe nie było" :) Gdzie się wtedy znajdowaliśmy, przekonani, że właśnie tak żyjemy?
***
Potencjalnie jest możliwe nałożenie się ciał demonicznych na ciało fizyczne, ale nie ma na to dowodów empirycznych i długo nie będzie, ponieważ nie ma narzędzi, które obecnie mogłyby wyjaśnić czy człowiek jest zły czy dobry z natury, czy działają poprzez niego wyższe i inteligentniejsze byty astralne zakłócające działanie Iskry Bożej, której istnienia nie sposób zanegować. Może w nas wstąpić na pewno nasz własny Cień, i zakłócać nasz ogląd przez dzień lub dziesięciolecia, odbierając nam świadomość Prawdy i rzeczywistego stanu rzeczy.
Ja jednak przychylałabym się do takiej teorii, przyjmując, że człowiek jest jednak z natury dobry, ale niekiedy poddawany jest wpływom istot mam wrogich, możemy tutaj zaliczyć także różnorakie zaburzenia osobowości. Dlatego tak ważne jest, by nie wchodzić w żadne interakcje z bytami astralnymi (pomimo takiej możliwości — to są zmiennokształtni, niebezpieczni, wrogo do nas nastawieni kosmici albo prawdziwe demony / larwy astralne, mogące przyjąć postać naszych znajomych, by się żywić naszą energią). Jest możliwym nawiązać kontakt z kosmitami — (także) tam jest ich naturalna przestrzeń życia. Co stoi na przeszkodzie teorii, że nas stworzyli? I wszystko, co nas otacza, wraz za całym spektrum wymiarów, hołdując zasadzie zachowania energii, także pomiędzy nimi?
***
Generalnie, gdyby nie sen, nie mielibyśmy żadnego dostępu do wyższych wymiarów i zatracilibyśmy zupełnie pamięć o naszej duchowej naturze.
"Przed życiem nie da się uciec." Robert Noble
***
Można się ocknąć podczas oddzielania się ciał (The Etheric Double), można się ocknąć już funkcjonując jako kopia Eteryczna, tocząc akcję snu (Gateway Experience) — stuprocentowe spontaniczne OOBE.
***
Wyrzuca nas z medytacji do snu, żeby trudniej nam było dotrzeć do Prawdy o własnej tożsamości, sny za to są zwykłymi iluzjami, ale specyficzny stan snu może nam umożliwić dotarcie do naszych prawdziwych wspomnień, aby z nich poskładać prawdę o własnym ja i własnej tożsamości. Wszystkiego nie da się zatrzeć i wymazać. Sny mogą być i nie rzadko są portalami. Można mieć niemożliwe do wytłumaczenia, bardzo wyraźne wspomnienia, nie pochodzące wcale z naszego obecnego życia.