CZY ŚWIADOME ŚNIENIE TO GRZECH
Samo śnienie świadomie, podobnie jak życie, czy też zwykłe śnienie, nie jest grzechem samo w sobie, ale: wszystko co złego i niemoralnego czynimy w snach może pójść na nasze konto, więc lepiej nawet w snach, a w szczególnie snach świadomych, zachować swój kręgosłup moralny, i nie postępować niezgodnie z własnym sumieniem.
Jest to pewien rodzaj pokusy, bo przecież sen to sen, a życie to życie, tylko że trzeba zwrócić uwagę na fakt, że nie orientujemy się, że śnimy, dopóki się nie obudzimy, i życie senne niczym się dla nas nie różni od życia realnego.
Najlepiej świadome śnienie wykorzystać do poznania siebie i celów mistycznych, nie pozwalając sobie, aby poniosło nas zło.
Świadome śnienie daje nam dodatkowe możliwości, podobnie jak daje nam je okultyzm (celowo nie wrzucam umiejętności świadomego śnienia do tej dziedziny), w tym czarna magia, w opozycji do białej. To tylko od nas zależy, do czego wykorzystamy tak potężne narzędzie. Każdy ma prawo decydować podług własnej wolnej woli, którą dał nam Bóg, a zasady znamy. Nie wydaje mi się, aby śnienie różniło się czymś znaczącym od życia realnego pod tym względem. Moim zdaniem wszystko dobre, jak i złe, jak najbardziej idzie na nasze konto.
Tak samo jak w życiu możemy zechcieć coś odreagować, zaszaleć, (choć zdajemy sobie sprawę z nieciekawych konsekwencji takiego postępowania, ale i tak się decydujemy ze względu na doświadczenia, które są naszym prawem i naszą osobistą sprawą i mają swoją ogromną wagę, bo to właśnie dzięki nim zazwyczaj ostatecznie i tak się doskonalimy), tak samo możemy dać się temu ponieść we śnie.
Jednak klucz tkwi w tym, aby gdy już się wyszumimy i nam już wystarczy, nie dać sobie zupełnie popłynąć, bo kryterium moralności obowiązuje wszędzie, zwłaszcza jeśli podejdziemy do życia sennego jak do życia realnego (przynajmniej w wyobrażeniu).
Można mądrze korzystać ze świadomego śnienia. Jeżeli komuś nie odpowiada jego własne życie i ucieka z tego powodu w krainę snu, to powinien swoje życie zmienić i musi się liczyć z tym, że świadome śnienie ma jak najbardziej potencjał, by go uzależnić, a w końcu dla takiej osoby granica pomiędzy realnością i światem snu zatrze się, a to doprowadzi taką osobę do obłędu, bo wspomnienia z całą pewnością zaczną się mieszać.
We wszystkim należy zachować zdrowy umiar. Nie należy często dążyć do świadomego śnienia i nie dążyć na siłę. Nie należy żyć w krainie snu, gardząc swoim życiem w tym wymiarze. I tu, i tu, należy zachować ostrożność i być po prostu dobrym człowiekiem. Świadome śnienie to taki bonus od losu.